24 stycznia szósta rocznica śmierci zamordowanej w Boliwii wolontariuszki Heleny Kmieć. Dziewczyna na swoją ostatnią misję wyjechała z Trzebini i to tam powstaje Centrum Wolontariatu Misyjnego. Prace nad obiektem są na półmetku. Drożyzna spowodowała ich spowolnienie. Potrzeba jeszcze 2,5 mln zł na dokończenie budowy. Ma to być dom dla wolontariuszy z całej Polski.
Posłuchaj, co mówi Marta Omieczyńska, dyrektorka biura Fundacji im. Heleny Kmieć
"Centrum Wolontariatu Misyjnego ma być przede wszystkim miejscem, skąd wyruszają wolontariusze do swoich misji w różnych miejscach na świecie. Niezwykle mocno potrzebujemy przestrzeni, która pozwoliłaby się tym ludziom przygotować do misji. Będzie miejscem, gdzie mogą wziąć udział w warsztatach, gdzie mogą zgłębiać wiedzę na temat miejsc, do których są posyłani, gdzie po prostu mogą spędzić czas" - mówił ks. Mirosław Stanek, prezes Fundacji im. Heleny Kmieć.
"Sam pomysł powstania tego centrum ma bardzo silne korzenie w postaci Helenki. Od początku stwierdziliśmy, że to Centrum Wolontariatu Misyjnego musi być jej imienia, aby niejako stworzyć taki żywy pomnik, żywe dzieło jej osoby. Przede wszystkim będzie to miejsce, w którym pokolenia wolontariuszy będą mogły przygotowywać się do misji w jej duchu i jej charyzmacie. Na pewno bardzo byśmy się cieszyli, gdyby w następną rocznicę śmierci budynek był już oddany do użytku" - mówiła Marta Omieczyńska, dyrektorka biura Fundacji im. Heleny Kmieć.
24 stycznia o godzinie 17.20 na cmentarzu przy parafii św. Barbary w Libiążu odbędzie się czuwanie przy grobie tragicznie zmarłej Heleny Kmieć. O 18.00 rozpocznie się msza święta w jej intencji, prowadzona przez bp. Jana Zająca.