Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Szkoły zakazują, specjaliści ostrzegają. Czy dzieci w szkole podstawowej powinny korzystać z telefonu? SONDA

Telefony komórkowe, tablety, laptopy – to cuda techniki, po które coraz częściej sięgają najmłodsi. Badania pokazują, że w Polsce ponad 80% dzieci w wieku do 10 lat posiada telefon komórkowy. Zagrożeń z tym związanych jest dużo - między innymi uzależnienie. Szkoły podstawowe coraz częściej wprowadzają zakazy korzystania z urządzeń elektronicznych. Psycholodzy z kolei ostrzegają i uczulają rodziców.

Szkoły zakazują, specjaliści ostrzegają. Czy dzieci w szkole podstawowej powinny korzystać z telefonu? SONDA
fot: pixabay

- Dużo czasu spędzam przed telefonem. Oglądam YouTube. Zadzwoniłem w przerwie do mamy i w czasie lekcji zadzwonił mi telefon. Ksiądz zabrał mi go. Ja jestem uzależniona od telefonu, lubię słuchać muzyki - mówią krakowscy uczniowie. "Istnieją takie zagrożenia jak uzależnienie od telefonu czy innych urządzeń. To się fachowo nazywa fonoholizm. To przymusowe kontrolowanie treści pojawiających się na ekranie. Szkoły muszą wyznaczać granice. Nie wyobrażam sobie obecności na lekcji z równoczesnym śledzeniem tego, co się w telefonie pokazuje" - tłumaczy Aleksandra Adamek psycholog, terapeuta.

Sonda: 417

Jakie ograniczenia wprowadzają szkoły? Metody są różne. "U nas jest taka zasada, że dzieciaki zostawiają telefony na początku lekcji i odbierają na koniec. W tamtym roku mieliśmy telefony w szkole. Była masa problemów, na przykład głośne słuchanie muzyki. Byłabym za tym, żeby telefony były wyłączane na czas lekcji" - mówią nauczyciele. Jolanta Gajęcka, dyrektor szkoły podstawowej numer 2 w Krakowie dodaje, że nad tym problemem pracuje od lat. "Budziliśmy w sobie i w rodzicach świadomość, że telefon w rękach dziecka w szkole podstawowej nie jest potrzebny. Od roku mamy zakaz używania telefonów w szkole. Chodzi także o gry elektroniczne, iPady, iPody i tablety" - mówi.

- Oczywiście nie należy popadać w skrajności. Nie od razu rozwija się uzależnienie. Wszystko zależy od wewnętrznej kontroli. Ta w wypadku dzieci odbywa się pod kierunkiem rodziców. Od nich dziecko się uczy. Teraz świat idzie w tym kierunku, że nie ma możliwości, żeby nie rozwijać w sobie tych umiejetności. Sama kwestia internetu, dostępności informacji jest tu kluczowa. Istotny jest rozsądek i umiar" - mówi Aleksandra Adamek, która jednocześnie dodaje, że początek roku szkolnego jest dobrym momentem na porozmawianie z dzieckiem o zagrożeniach, jakie niesie internet i urządzenia elektroniczne.

(Dominika Baraniec/ko)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania