Tylko w 2026 roku szpital w Suchej Beskidzkiej udzielił świadczeń opieki zdrowotnej ponad wartości określone w umowie z Narodowym Funduszem Zdrowia na łączną kwotę blisko 14,7 mln zł. Wciąż nie zostały one zrefundowane przez NFZ. Znacząca część tej kwoty, bo ponad 5,3 mln zł, dotyczy leczenia pacjentów onkologicznych. W tej grupie około 753 tys. zł przypada na chemioterapię. Niezapłacone świadczenia onkologiczne obejmują m.in. hospitalizacje pacjentów z chorobami nowotworowymi, kolejne cykle chemioterapii, kontrole stanu klinicznego, ocenę wyników badań, a także przygotowanie i podawanie leków w ramach prowadzonych terapii.
Szpital podkreśla, że są to świadczenia niezbędne dla zachowania ciągłości oraz prawidłowego prowadzenia leczenia zgodnie ze wskazaniami medycznymi. Z tego względu lekarze kontynuują terapię pacjentów również w sytuacji, gdy wartość wykonanych świadczeń przekracza poziom finansowania określony w umowie z NFZ.
"NFZ tłumaczy się obowiązującym prawem i niemożliwością przekroczenia swego planu budżetu, natomiast my tego komfortu nie mamy, bo musimy na bieżąco podejmować decyzje - czy udzielamy komuś pomocy, czy kogoś leczymy, czy nie. Nie znam dyrektorów, którzy byliby w stanie podjąć decyzję, że nie będziemy leczyli pacjentów, którym ratujemy życie lub zdrowie. Do takiej grupy pacjentów należą pacjenci onkologiczni, w związku z tym tych pacjentów oczywiście i wszystkich tych, którym ratujemy życie i zdrowie będziemy przyjmować, dokąd będziemy w stanie fizycznie funkcjonować ponosząc coraz większe koszty zadłużenia" - podkreśla dyrektor szpitala w Suchej Beskidzkiej Marek Haber.
Jednocześnie zwraca uwagę, że pacjenci onkologiczni, którzy byli zakwalifikowani do programu leczenia w 2024, za które NFZ zapłacił, już rok później zostali bez refundacji.
"Fundusz nie zakwestionował zasadności zakwalifikowania pacjentów do tych programów lekowych, natomiast zapłacił tylko za leki, nie zapłacił za ich podania" - wyjaśnia dyrektor.
W 2025 roku według szpitala Fundusz nie zapłacił za nadwykonania na łączną kwotę ponad 5 milionów złotych. Szpital skierował do Funduszu pisma, w których domaga się zapłaty za podania leków i inne świadczenia. Jak mówi dyrektor placówki, na razie stanowisko Funduszu jest negatywne, dlatego szpital szykuje pozew sądowy w tej sprawie.
Podobna sytuacja dotyczy szpitali powiatowych w Chrzanowie i Oświęcimiu, które również zdecydowały się pozwać Narodowy Fundusz Zdrowia za niewypłacanie milionów za leczenie onkologiczne.
NFZ nie zapłacił milionów za chemioterapię. „Nie mam odwagi powiedzieć pacjentowi, że nie będziemy go leczyć”
NFZ wyjaśnia, że chemioterapia należy do świadczeń limitowanych, dlatego Fundusz nie ma obowiązku zapłaty za wszystkie świadczenia wykonane ponad wartość umowy. Ze względu na sytuację pacjentów onkologicznych finansuje jednak – w miarę dostępnych środków – nadwykonania dotyczące leków stosowanych w chemioterapii.