Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Strzały podczas spotkania z Donaldem Trumpem w USA. Na miejscu był dyplomata z Krakowa

Jest zbyt wcześnie, by mówić o motywach sprawcy - mówił charge d’affaires RP w USA Bogdan Klich, który uczestniczył w gali z udziałem prezydenta Donalda Trumpa, gdzie padły strzały. Jak jednocześnie ocenił, takie rzeczy w Europie by się nie zdarzyły. To przekracza jakiekolwiek wyobrażenie - podkreślił.

Strzały podczas spotkania z Donaldem Trumpem w USA. Na miejscu był dyplomata z Krakowa
fot: PAP/EPA/Yuri Gripas / POOL

Prezydent USA Donald Trump został w sobotę wieczorem czasu miejscowego ewakuowany przez Secret Service z kolacji z korespondentami Białego Domu, podczas której padły strzały. Podejrzany otworzył ogień w lobby hotelowym i został ujęty przez służby. Ewakuowano też pierwszą damę Melanię Trump i wiceprezydenta J.D. Vance'a oraz innych członków gabinetu. Zdarzenie było transmitowane na żywo w telewizjach.

Do wydarzeń w Waszyngtonie odniósł się szef MSZ Radosław Sikorski, który poinformował, że nikt z polskich dyplomatów i dziennikarzy nie ucierpiał.

„Minister Bogdan Klich, nasi dyplomaci oraz polscy dziennikarze, którzy brali udział w gali Korespondentów Białego Domu w hotelu Hilton, gdzie miała miejsce strzelanina, wszyscy cali i zdrowi” - podkreślił minister na platformie X.

Charge d’affaires RP w Waszyngtonie Bogdan Klich relacjonował, że w pewnym momencie było słychać strzały.

- Było kilka strzałów, one były bardzo blisko rzeczywiście. Można było mieć wrażenie, że one są oddawane z lobby na salę, ale okazuje się, że były oddawane w lobby, czyli że nie dosięgły nikogo, kto był na sali - powiedział Klich.

Jak dodał, reakcja sali była natychmiastowa.

- Wszyscy padli na ziemię, niektórym udało się schować pod stoliki - mówił. Zwrócił uwagę, że to wyćwiczona reakcja w kraju, w którym dostęp do broni jest szeroki.

Klich zaznaczył, że jest zbyt wcześnie, by mówić o motywach sprawcy. Jednocześnie ocenił, że „takie rzeczy w Europie by się nie zdarzyły”.

- To przekracza jakiekolwiek wyobrażenie - podkreślił.

Na gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu w hotelu Hilton w Waszyngtonie oprócz prezydenta USA i członków gabinetu, np. sekretarza stanu Marco Rubio i szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha, obecni byli znani dziennikarze i politycy. Goście wydarzenia ukrywali się pod stołami na sali balowej.

Nie wiadomo, kto otworzył ogień, ani jaki był jego motyw. Przedstawiciel FBI powiadomił, że osoba ta była uzbrojona w strzelbę i próbowała przedrzeć się przez zabezpieczenia. Napastnik strzelił w stronę agenta Secret Service. Agent miał na sobie kamizelkę kuloodporną i został przetransportowany do szpitala. Według AP agentowi nic nie grozi.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu