Środa, 28 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Sondaż: ponad połowa ankietowanych nie potrafi podać daty stanu wojennego

Ponad połowa ankietowanych (58 proc.) nie potrafi podać daty wprowadzenia stanu wojennego w Polsce; datę tę zna dwóch na pięciu zapytanych (42 proc.) - wynika z sondażu Kantar Public. Dokładną datę wprowadzenia stanu wojennego znają osoby starsze (w grupie 50-59 lat - 56 proc., powyżej 60 lat - 55 proc.) oraz z wyższym wykształceniem (osoby ze studiami licencjackimi i wyższymi - 55 proc.). Najczęściej nie potrafią jej podać osoby najmłodsze (w grupie 15-19 lat - 80 proc. badanych) oraz z wykształceniem podstawowym i gimnazjalnym (58 proc.).

Sondaż: ponad połowa ankietowanych nie potrafi podać daty stanu wojennego
Nowa Huta. Fot: Stanisław Markowski
Stan wojenny, archiwalne zdjęcia z Nowej Huty Stanisława Markowskiego
%gallery_8417%

Autorzy badania z Kantar Public (dawniej Zespół Badań Społecznych TNS Polska) porównali znajomość przez Polaków daty wprowadzenia stanu wojennego na przestrzeni ostatnich 20 lat. Najwyższa była w 1997 r. - wynosiła wówczas 59 proc. Później systematycznie spadała. Obecnie badacze określają ją na poziomie 42 proc.

W badaniu prześledzono również to, jak przez ostatnie 20 lat zmieniała się ocena stanu wojennego. Obecnie, podobnie jak w ciągu ostatnich 20 lat, dominuje pogląd, że decyzja ta była uzasadniona w większym bądź mniejszym stopniu. Co dziesiąty respondent (10 proc.) uważa, że była w pełni uzasadniona, co trzeci (33 proc.), że raczej uzasadniona. Za nieuzasadnioną decyzję o stanie wojennym uznaje obecnie 28 proc. Sprecyzowanej opinii na ten temat nie ma 29 proc.

Zdaniem ponad połowy ankietowanych stan wojenny przede wszystkim pozwolił osobom będącym wówczas na wysokich stanowiskach utrzymać władzę (62 proc.). W 1991 r. sądziło tak aż 80 proc. badanych.

57 proc. respondentów jest obecnie zdania, że stan wojenny uchronił Polskę przed zbrojną interwencją ZSRR. Nieco mniej osób uznaje stan wojenny za próbę ratowania gospodarki przed anarchią i strajkami - 46 proc.; 42 proc. uważa z kolei, że dzięki niemu wprowadzono w kraju spokój i większe poczucia bezpieczeństwa.

Prawie połowa badanych (48 proc.) uważa, że podziały powstałe w społeczeństwie w wyniku wprowadzenia stanu wojennego są nadal aktualne. Opinia ta nie zmieniła się zbytnio przez lata - w 1991 r. uważało tak 46 proc. respondentów, w 2001 r. – 44 proc. Z poglądem tym zgadzają się zwłaszcza osoby starsze (powyżej 60 lat; za prawdziwy lub raczej prawdziwy uznało go łącznie 61 proc. osób). W grupie wiekowej 15-19 lat podobnych odpowiedzi udzieliło w sumie 24 proc.

Zdaniem większości (57 proc.) w grudniu każdego roku należy przypominać o stanie wojennym. Podobny pogląd wypowiadano 15 lat temu – w 2001 r. sądziło tak 52 proc. Obecnie przeciwnego zdania jest nieco ponad jedna czwarta respondentów (28 proc). 15 proc. nie ma sprecyzowanej opinii na ten temat.

Z koniecznością przypominania o tamtych wydarzeniach zdecydowanie częściej zgadzają się osoby, które w okresie ogłoszenia stanu wojennego miały 15 i więcej lat (63 proc. wobec 57 proc. dla ogółu), czyli miały możliwość samodzielnej obserwacji tych zdarzeń.

Badanie przeprowadzono w dniach 12–17 listopada br. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1066 mieszkańców Polski w wieku 15 i więcej lat.

PAP/bp

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

    Bartłomiej Maziarz

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec