W Warszawie przed siedzibą Ministerstwa Zdrowia, a w Krakowie przed Małopolskim Urzędem Wojewódzkim przy ulicy Basztowej - rozpoczął się ogólnopolski strajk ratowników medycznych. Medycy domagają się między innymi podwyżek pensji oraz wypłacenia dodatków covidowych.
Mówią strajkujący
- Problemów jednak jest więcej - mówi Zbigniew Słota, przewodniczący związku zawodowego ratowników medycznych w Brzesku i dodaje, że żadne obietnice rządu z 2017 roku nie zostały spełnione.
Dlatego też data protestu nie jest przypadkowa. Od czwartku kończy się wypłacanie dodatku w wysokości czterystu złotych, który przyznano podczas ostatnich protestów. Ratownicy medyczni podkreślają, że nie chcą jednak żadnych dodatków, a prawdziwego, realnego wzrostu zarobków o około półtora tysiąca złotych.
Przed urzędem w Krakowie protestowało ponad 50 osób. Ratownicy podkreślają, że protest nie odbywa się w żaden sposób kosztem pacjentów.
Podobne protesty odbywają się także między innymi w Katowicach, Rzeszowie oraz Łodzi.