Więcej komplikacji, dłuższy czas oczekiwania i znacznie surowsze kary. Przy okienkach powiatowych urzędów pracy w Małopolsce ustawiają się tasiemcowe kolejki przedsiębiorców, którzy chcą zatrudnić obcokrajowców w swoich firmach. Do tej pory procedura angażu krótkoterminowego (czyli nie dłużej niż na okres 180 dni w ciągu roku) trwała zaledwie jeden dzień. Teraz wydłuża się nawet do miesiąca.
Małopolski przedsiębiorca, aby wynająć pracownika, najczęściej zza wschodniej granicy, musi bowiem złożyć tak zwane "oświadczenie o powierzeniu pracy cudzoziemcowi".
- Tu nastąpiły spore zmiany. W tym momencie pracodawca - oprócz tego jednego formularza - musi dołączyć do niego załączniki. Chodzi o kserokopię ważnego dokumentu podróży, czyli najczęściej paszportu. Chodzi o kopię wszystkich wypełnionych stron, jeśli cudzoziemiec przebywa w Polsce. Jeśli nie przebywa w Polsce, tylko kopię strony ze zdjęciem. Druga rzecz to dowód wpłaty jednorazowej w kwocie 30 złotych za złożenie jednego wniosku. Trzecia rzecz, jeśli wnioskodawcą jest osoba fizyczna, musi być ksero dowodu osobistego. Elementem oświadczenia jest także oświadczenie o niekaralności pracodawcy - wyjaśnia specjalistka do spraw zatrudnienia cudzoziemców w Powiatowym Urzędzie Pracy w Krakowie, Paulina Belska.
Od tego roku złożenie oświadczenia jest płatne. To koszt 30 zł za złożenie wniosku. Jeżeli pracodawca chce zatrudnić więcej cudzoziemców, musi zapłacić za każde oświadczenie osobno.
(Joanna Gąska/ko)