Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Będzie program dla Trzebini i rejonu olkuskiego. Realna pomoc, czy znów deklaracje?

W sierpniu powinien zostać powołany zespół w związku z sytuacją w Trzebini i rejonie olkuskim, gdzie występują zapadliska i podtopienia. Zajmie się opracowaniem i wdrożeniem strategicznego programu dla tych ziem – zapowiada wiceminister przemysłu Wojciech Wrochna.

Będzie program dla Trzebini i rejonu olkuskiego. Realna pomoc, czy znów deklaracje?
Las w Trzebini/ Fot. Natalia Feluś

Wiceminister odpowiadał na pytania posłów PiS z Małopolski o to, co przez ostatnie półtora roku rząd zrobił w związku z sytuacją na ziemi chrzanowskiej i olkuskiej i jakie są plany rozwiązania problemów mieszkańców i samorządowców. Poseł Łukasz Kmita (PiS) podkreśla, że zjawiska – deformacje ziemi i podtopienia powstają blisko domów, osiedli mieszkaniowych i stanowią realne zagrożenie dla mieszkańców.

Tak zapada się Trzebinia

Jowita Gałka-Kucharska

"Państwo ma zupełnie inne możliwości działania"

Wrochna zapowiada, że w sierpniu powinien zostać powołany międzyresortowy zespół, który zajmie się sytuacją w Trzebini i w regionie olkuskim. Na pierwszym spotkaniu zespół ma przedstawić prace dotychczas wykonane przez instytuty badawcze, Państwowy Instytut Geologiczny, Główny Instytut Górnictwa, Wyższy Urząd Górniczy. Wiceminister ma nadzieję, że jeszcze w sierpniu lub na początku września "zostaną zaproponowane bardzo konkretne działania, które odpowiedzą na te problemy (...) związane z pewnymi zaniedbaniami, które sięgają bardzo wielu lat".

Na pytanie posłów PiS, czy rząd planuje przygotowanie specjalnego programu strategicznego na wzór oświęcimskiego specjalnego programu rządowego, który finansowałby z budżetu państwa konieczne działania ratunkowe, odszkodowawcze i inwestycyjne na obszarach dotkniętych "klęską zapadlisk" w rejonie Olkusza i Trzebini, Wrochna odpowiada: - Potwierdzam, że jest w tej chwili przygotowywane powstanie takiego programu.

Czy Olkusz się zapadnie? Prof. Czop wyjaśnia, co naprawdę grozi miastu

Bartłomiej Ziaja

Powołany zespół zajmie się szczegółami programu oraz jego wprowadzeniem, poszkodowani mieszkańcy i samorządy będą mogły liczyć na odszkodowania. Wiceminister zwraca uwagę na skomplikowaną sytuację prawną i historyczną ziem, gdzie występują problemy. Mówił o trudnościach w ustaleniu sprawców szkód i podmiotów zobowiązanych do ich likwidacji szkód.

Wiceszef resortu przypomina, że kopania węgla kamiennego Siersza w Trzebini została postawiona w stan likwidacji w 1999. Likwidacja trwała trzy lata i zajmowała się nią państwowa Spółka Restrukturyzacji Kopalń (SRK). Spółka prowadziła i - jak mówi wiceminister – prowadzi w Trzebini prace uzdatniające teren, a występowanie zapadlisk zostało ograniczone. - Jako państwo mamy zupełnie inne możliwości działania – podkreślił Wrochna.

Jak znika Trzebinia. Reportaż z miejsca, które się zapada

Natalia Feluś

Jak zdefiniować, kto odpowiada za szkodę?

Kopalnia cynku i ołowiu na ziemi olkuskiej, należąca do ZGH Bolesław, jest w stanie likwidacji od końca 2020 roku. Tutaj sytuacja – jak ocenia wiceminister – jest bardziej skomplikowana, ponieważ chodzi o spółkę prywatną, która prowadziła eksploatację. – I istotnym elementem jest teraz to, w jaki sposób zdefiniujemy, kto odpowiada za szkodę - po to, aby w odpowiedni sposób pomagać albo wyegzekwować od sprawcy szkody górniczej odpowiednie działanie – podkreśla wiceszef resortu przemysłu.

- Istotny jest tutaj również element taki, że Wyższy Urząd Górniczy jest odpowiedzialny za ewentualną likwidację szkód w przypadku, kiedy nie jest znany następca prawny, czy osoba prawna, która jest odpowiedzialna za powstałą szkodę – dodaje Wrochna.

Obwodnica Bolesławia śmiertelnym zagrożeniem. Nie łamcie tego zakazu!

Natalia Feluś

Kmita przypomina, że od kilku lat w powiatach olkuskim i chrzanowskim wskutek zamknięcia kopalni cynku i ołowiu należących do ZGH Bolesław i kopalni węgla kamiennego Siersza dochodzi do zapadlisk ziemi. Przywołał dane Państwowego Instytutu Geologicznego, zgodnie z którymi w rejonie olkuskim zidentyfikowano ponad 1250 zapadlisk; w kwietniu tego roku 200 zapadlisk było w bezpośrednim sąsiedztwie zabudowań. W Trzebini jeszcze w 2023 roku specjaliści z PIG wskazali 500 zapadlisk, a 20 z nich uznano za istotne ze względu na bliską odległość zabudowy. Zapadliska pojawiły się także m.in. na drodze krajowej nr 94. Kmita zwrócił uwagę na podnoszący się poziom wód podziemnych w gminach Olkusz, Bukowno, Bolesław, gdzie samoczynnie powstają kilkudziesięciohektarowe zbiorniki wodne.

Aż 1260 zapadlisk w Małopolsce: geolodzy ostrzegają przed nowymi zagrożeniami dla domów i dróg

Bartłomiej Ziaja

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów