W sobotę przed północą karetka pogotowia zabrała do szpitala cztery osoby z podejrzeniem zatrucia tlenkiem węgla - matkę z trojgiem dzieci, w wieku od 1 do 4 lat. Czad ulatniał się w kuchni, w domu jednorodzinnym w Naprawie (powiat suski). To kolejny przypadek ulatniania się tlenku węgla. W nocy z piątku na sobotę z objawami zatrucia trafiła do szpitala na obserwację pięcioosobowa rodzina spod Brzeska.
W obu przypadkach strażacy po przyjeździe na miejsce odnotowali wysokie stężenie tlenku węgla.
Ratownicy medyczni i strażacy po raz kolejny przypominają, że czad jest bardzo niebezpieczny. Nie ma koloru ani zapachu, więc trudno go wyczuć. Mieszkańcy muszą dbać o to, aby regularnie wietrzyć mieszkania i pod żadnym pozorem nie zasłaniać kratek wentylacyjnych w łazience lub kuchni. Warto też zaopatrzyć się w czujnik, bo to urządzenie może uratować życie.
AR