W Kościele katolickim jest to przedłużenie i kontynuacja Niedzieli Zmartwychwstania. Największe święta chrześcijańskie, takie jak Wielkanoc obchodzi się przez osiem dni, aby móc głębiej poznać te tajemnice wiary- mówi franciszkanin ojciec Kamil Pawlak.
Z punktu widzenia Kościoła katolickiego cały okres wielkanocny trwający pięćdziesiąt dni, od Niedzieli Wielkanocnej aż do uroczystości Zesłania Ducha Świętego włącznie, powinien być świętowany jak jedna Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego. W praktyce jest to niemożliwe do spełnienia. Wyróżnia się szczególnie Oktawę Wielkanocną, czyli pierwszy tydzień po święcie, z pierwszą Niedzielą Wielkanocną włącznie.
Drugi dzień Świąt Wielkanocnych, to również wiele obrzędów i obyczajów. Śmigus - Dyngus, zwany jest także Lanym Poniedziałkiem. Jak nakazuje ten słowiański ludyczny zwyczaj, polewamy się wodą. Ma to symbolizować wiosenne oczyszczenie z chorób i brudu, a w późniejszym czasie także i z grzechu.
Dawniej śmigus i dyngus były dwoma odrębnymi zwyczajami. Z czasem tak się zlały ze sobą w jeden, że przestano rozróżniać
który na czym polega. Dzisiaj Śmigus - Dyngus jest jedynie zabawą o charakterze ludowym.
Policja ostrzega ulicznych dynguśników. Przypadki oblewania dużą ilością wody przechodniów mogą zakończyć się mandatem lub nawet postępowaniem o odszkodowanie.
fot.Maciej Skowronek
W Poniedziałek Wielkanocny, zgodnie z wielowiekową tradycją, na krakowskim Zwierzyńcu odbywa się Emaus. Co roku ulice przy kościele świętego Salwatora zastawione są kolorowymi kramami. Sprzedawane są głównie słodycze i zabawki. Głównie plastikowe, ale nie brakuje również tych wykonanych ręcznie z drewna.
Aby pielęgnować tradycję, Muzeum Historyczne Miasta Krakowa w swoim oddziale w Domu Zwierzynieckim, organizuje Przystanek Emaus. W czasie spotkania najmłodsi uczestnicy odpustu uczą się o zapomnianych zwyczajach wielkanocnych, oryginalnych zabawkach i tradycjach związanych z krakowskim Emausem.
Poniedziałek Wielkanocny, dawniej dla każdego gospodarza w regionie tarnowskim był to dzień, w którym zapewniał sobie dobrobyt i urodzaj na cały rok. Ludową tradycją było o świcie święcić pola wodą świeconą, taki obrządek był bardzo uroczysty. Poświęcenie pola miało zapewnić urodzaj ale także miało chronić od klęsk żywiołowych.
fot:Karol Surówka
W Wieliczce tradycyjne obchody... Siudej Baby! To stara tradycja z tego rejonu Małopolski. Co roku w Poniedziałek Wielkanocny organizowana jest specjalna uroczystość, która gromadzi tłumy mieszkańców... i ciekawskich turystów.
Obrzęd Siudej Baby nawiązuje do legedny z Lednicy Górnej pod Wieliczką. To tam miała znajdować się pogańska świątynia i święty ogień, którego strzegła... kapłanka. Po całym roku służby, w pierwszych dniach wiosny, zmęczona i umorusana - wyruszała do wsi w poszukiwaniu swojej... następczyni. Dziś Siuda Baba - na szczęście - żąda jedynie drobnych datków od gospodarzy. A jeśli ktoś zostanie ubrudzony przez ną sadzą... będzie żył w dostatku. Siuda Baba hasa nie tylko w Wieliczce, ale też w okolicznych miejscowościach, a nawet... w Krakowie. To najważniejsze wydarzenie odbywa się jednak w Wieliczce, na placu przy kościele świętego Klemensa.
Zgodnie z tradycją w Poniedziałek Wielkanocny na Sądecczyźnie do wielu domów przychodzili młodzi chłopcy. Tego dnia rodziny odwiedzały się, a chłopcy polewali dziewczęta wodą. Podczas wizyt składano sobie życzenia. W niektórych regionach popularne jest też robienie psikusów sąsiadom.
RK/bp