Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Proces Sebastiana K. będzie toczył się w Oświęcimiu

Proces Sebastiana K., oskarżonego o nieumyślne spowodowanie wypadku z udziałem b. premier Beaty Szydło w Oświęcimiu, będzie toczył się przed Sądem Rejonowym w Oświęcimiu. Takie postanowienie wydał we wtorek Sąd Apelacyjny w Krakowie, do którego o przeniesienie sprawy do Krakowa zwrócił się w maju Sąd Rejonowy w Oświęcimiu. Wniosek uzasadnił szczególną zawiłością i wagą sprawy. Sąd Apelacyjny nie uwzględnił wniosku. Tym samym proces będzie toczył się w Oświęcimiu.

Proces Sebastiana K. będzie toczył się w Oświęcimiu
Fot. Dominika Kossakowska

Sędzia Sądu Apelacyjnego, Marek Długosz, uznał, że sprawa trafia do sądu wyższej instancji, tylko w wyjątkowych sytuacjach: kiedy chodzi o interes szczególnej wagi. Nadmierne wykorzystywanie takich przepisów narusza zaufanie do sądów. 

Sędzia w uzasadnieniu swojej decyzji, przyznał jednocześnie rację Sądowi Rejonowemu w Oświęcimiu, który uznał, że sprawa wypadku byłej premier ma medialny charakter, jest obszerna pod względem zgromadzonego materiału i liczby powołanych świadków. To może powodować trudności, ale nie czyni sprawy zawiłą – uznał sąd. "Nie zyskują aprobaty Sądu Apelacyjnego twierdzenia zawarte w złożonym wniosku, że o szczególnej wadze niniejszej sprawy przesądza fakt, że jedną z osób pokrzywdzonych zarzuconym oskarżonemu czynem była ówczesna premier Beata Szydło, a drugi z pokrzywdzonych oraz część świadków to funkcjonariusze BOR" - mówił sędzia Marek Długosz.

Posiedzenie było niejawne, odbyło się bez udziału prokuratury i Sebastiana K., oskarżonego o nieumyślne spowodowanie wypadku. Postanowienie sądu jest prawomocne. 

Po tym, jak do sądu w Oświęcimiu trafił wniosek o warunkowe umorzenie postępowania przeciw kierowcy seicento, Sebastianowi K., jego adwokat wniósł sprzeciw. Jak tłumaczył mec. Władysław Pociej, taka decyzja śledczych nie jest korzystna dla jego klienta, bo wskazuje jednoznacznie jego winę. "Uważamy, że nie można tu mówić o braku wątpliwości. Mój klient jest niewinny. Podejmujemy ryzyko walki" - podkreślał mec. Pociej. 

21-letni kierowca nie przyznał się do winy. Wiadomo, że złożył wyjaśnienia. Prokuratura nie ujawnia jednak ich treści. Do wypadku w Oświęcimiu doszło 10 lutego ubiegłego roku. Poważne obrażenia ciała odnieśli: ówczesna premier Beata Szydło i szef jej ochrony. W toku postępowania przesłuchano 91 świadków, powołano 8 biegłych - w tym ekspertów z Niemiec - i zwrócono się do trzech instytucji. Tylko jawne akta sprawy liczą już 16 tomów. 
 

(Dominika Kossakowska/PAP/ew)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu