Niesłabnące zainteresowanie budżetem obywatelskim Olkusza. Mieszkańcy dali dowód, że wciąż zależy im na decydowaniu, na co zostaną wydane wspólne pieniądze. Do rozdysponowania było 700 tysięcy złotych.
Posłuchaj
Olkuszanie nie wybierają już wyłącznie zadań inwestycyjnych, jak budowa chodnika czy montaż oświetlenia, choć i takie wciąż się zdarzają. Teraz prym wiodą tzw. projekty miękkie, czyli organizacja spotkań integracyjnych czy pikników rodzinnych, a także - kolejny rok z rzędu - doposażenie szkół w potrzebne materiały.
Kolejny raz Olkusz wybija się na tle innych podobnych miast powiatowych wysoką frekwencją w głosowaniu.
- Olkusz ten budżet obywatelski ma nieobowiązkowy. My go robimy, ponieważ bardzo chcemy i to chyba mieszkańcy czują, doceniają, ponieważ z roku na rok ta frekwencja nigdy nam nie spada poniżej dziesięciu tysięcy. Mamy niespełna 10,5 tysiąca oddanych ważnych głosów, to też należy podkreślić. Także frekwencja w dalszym ciągu, jak na miasto niespełna 50-tysięczne, jest bardzo wysoka - mówi Michał Latos, rzecznik prasowy Urzędu Miasta i Gminy w Olkuszu.
Innym aspektem zaangażowania samych mieszkańców w tę inicjatywę jest coroczne zapraszanie wybranych spośród nich członków do komisji, która monitoruje weryfikację zgłoszeń. Jak zaznacza rzecznik magistratu, gwarantuje to przejrzystość działań urzędników.