Nawet 15 lat więzienia grozi 35-latkowi podejrzanemu o wywołanie tydzień temu fałszywego alarmu bombowego w Olkuszu. Policja dostała zgłoszenie o podłożonych ładunkach w czterech miejscach: w urzędzie miasta, w sądzie i w dwóch mieszkaniach.
Urząd miasta został ewakuowany. Bomby nie znaleziono, a podejrzanego o wywołanie alarmu - zatrzymano. Mężczyzna trafił do aresztu.
Policja ostrzega, że akcje służb i saperów są kosztowne i czasochłonne, a sprawcom grozi surowa kara.