Osoby, które w ten weekend wybierają się na szlaki Beskidu Sadeckiego, muszą przygotować się na trudne warunki. Na najwyżej położonych trasach wciąż jest sporo śniegu, a ścieżki w niższych partiach gór są oblodzone.
Konieczne jest odpowiednie obuwie, najlepiej z kolczastymi nakładkami – radzi Maciej Więcek, ratownik krynickiej grupy GOPR. Buty powinny być zimowe, ponad kostkę i z akcesoriami zmniejszającymi śliskość. A narty skiturowe i rakiety ułatwią wędrowanie tam, gdzie jest jeszcze dużo nawianego śniegu.
W plecaku tradycyjnie nie powinno zabraknąć latarki, mapy i termosu z ciepłą herbatą.
Bartosz Niemiec/bp