Kierowcy mogą już korzystać z obwodnicy zachodniej Nowego Sącza. Po półrocznej budowie i trzech tygodniach odbiorów technicznych, w sobotę przed południem, droga została otwarta dla ruchu. Trasa liczy niespełna sześć kilometrów i łączy obwodnicę Podegrodzia z drogą krajową numer 28 w Biczycach Dolnych. Pozwala ona ominąć centrum Nowego Sącza, wszystkim tym kierowcom, którzy jadą od strony Brzeska i Limanowej w kierunku doliny Popradu, Krościenka i Szczawnicy.
Posłuchaj co mówi Adam Czerwiński, dyrektor Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Sączu
Obwodnica odciąży także od ruchu trasę powiatową Chełmiec – Brzezna, gdzie bardzo często dochodziło do wypadków i śmiertelnych potrąceń pieszych. Ale to nie jedyne plusy nowej drogi. - Obwodnica otwarła także nowe tereny pod inwestycje - podkreśla Marek Pławiak, starosta powiatu nowosądeckiego.
Obwodnica miała być gotowa już kilka lat temu. Budowę skutecznie blokowało jednak kilku mieszkańców gmin Chełmiec i Podegrodzie, którym nie podobał się przebieg trasy. Po wielu miesiącach sądowych przepychanek, prace w końcu ruszyły w czerwcu tego roku. Budowa prowadzona była w ekspresowym tempie. Zadanie musiało być zakończone i rozliczone jeszcze w tym roku. W innym przypadku powiat nowosądecki straciłby ponad 30 milionów unijnej dotacji, jaką otrzymał na ten cel. W sumie budowa kosztowała 47 milionów złotych.
Do pełni szczęścia brakuje jeszcze niespełna dwukilometrowego łącznika pomiędzy zachodnią obwodnicą Nowego Sącza, a otwartą w sierpniu północną obwodnicą miasta. Zadanie jest w planach Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, ale budowa ma ruszyć dopiero po 2020 roku. Sądeckie samorządy naciskają jednak, by łącznik powstał w przeciągu dwóch, trzech lat.
Bartosz Niemiec/bp
czytaj też : To będzie świąteczny prezent dla kierowców