Zabytkowy dworzec kolejowy w Krynicy-Zdroju przechodzi gruntowną metamorfozę. Zamiast niszczejącej ruiny ma stać się nową wizytówką uzdrowiska i tętniącym życiem centrum kultury. Prace zbliżają się już do półmetka, a odnowiony obiekt ma zostać otwarty latem przyszłego roku. Koszt przebudowy to ponad 14 milionów złotych.
Posłuchaj co mówi burmistrz Krynicy-Zdroju Piotr Ryba
Nie tylko poczekalnia dla pasażerów
Po zakończeniu inwestycji dworzec nadal będzie służył podróżnym, którzy zyskają nowoczesną poczekalnię. Budynek ma jednak pełnić znacznie więcej funkcji. Powstanie tam przestrzeń na warsztaty oraz strefa przeznaczona dla lokalnych stowarzyszeń.
Sercem odnowionego dworca ma być wielofunkcyjna sala widowiskowa, gdzie całorocznie będą mogły się odbywać wydarzenia, ale też nie będzie ryzyka kolizji na przykład z wydarzeniami spółki.
– zapowiada burmistrz Krynicy-Zdroju Piotr Ryba.
Dzięki temu zabytkowy obiekt ma stać się nie tylko miejscem obsługi pasażerów, ale także centrum życia kulturalnego i społecznego uzdrowiska.
Zima nie zatrzyma przebudowy
Roboty zbliżają się już do półmetka. Co ważne, prace nie zostaną wstrzymane wraz z nadejściem zimy. Większość robót przeniesie się wówczas do wnętrza budynku.
Nowy krynicki dworzec ma zostać otwarty latem przyszłego roku. Cała przebudowa kosztuje ponad 14 milionów złotych.