Stan małżeństwa ze Starej Wsi na Limanowszczyźnie, które w wyniku wybuchu gazu straciło cały dobytek, lekarze określają jako ciężki. 64–letni mężczyzna i 59–letnia kobieta zostali przewiezieni w poniedziałek do szpitala Rydygiera w Krakowie. Obydwoje są poparzeni i przebywają na oddziale chirurgii oparzeń. Ich 23–letni syn znajduje się natomiast na obserwacji w limanowskim szpitalu. Jego zdrowiu i życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Przypomnijmy, w poniedziałek rano w Starej Wsi koło Limanowej doszło do wybuchu gazu ziemnego, który wydostawał się z przyłącza. W efekcie zawalił się budynek mieszkalny i zapaliły się zabudowania gospodarcze. Z budynku została jedynie sterta gruzu i drewna. W pożarze, który powstał w wyniku wybuchu spaliły się też cztery krowy. Zwierzęta znajdowały się w pomieszczeniach gospodarczych bezpośrednio sąsiadujących z domem. Straty oszacowano na kilkaset tysięcy złotych.
Pomoc dla pogorzelców jest już organizowana przez Urząd Gminy w Limanowej. W pierwszej kolejności rodzinie wypłacony zostanie zasiłek w wysokości 5 tysięcy złotych. Później sukcesywnie organizowana będzie kolejna pomoc. Z gminnego lasu przekazane zostanie też drewno na więźbę dachową. Wiadomo już bowiem, że pogorzelcy będą starali się odbudować dom w tym samym miejscu, w którym stał poprzedni budynek.
Po powrocie ze szpitala małżeństwo z synem najprawdopodobniej zamieszkają u najbliższej rodziny. Natomiast jeszcze we wtorek uruchomione zostanie specjalne konto, na które będzie można wpłacać pieniądze dla pogorzelców.
Przypominamy: Eksplozja instalacji gazowej w Starej Wsi koło Limanowej. Zawalił się budynek mieszkalny
(Marta Jodłowska/ko)