Koalicja PiS-PSL rządząca Małopolską to ciągle możliwy scenariusz – uważa szef klubu radnych PiS w Sejmiku województwa Witold Kozłowski. Wymieniany jako kandydat na przyszłego marszałka sądecki radny przyznaje, że rozmowy o współpracy z ludowcami trwają. Do poniedziałku, kiedy radni znów głosować będą nad wyborem następcy Marka Sowy, jego zdaniem wiele może się wydarzyć. Witold Kozłowski przekonuje, że taki układ byłby korzystny dla całego regionu.
"Nie było w historii Małopolski takiej sytuacji, że z tego rejonu wywodził się prezydent Polski, premier i prawdopodobnie kilku ministrów. Jeżeli środowiska polityczne samorządowe nie dostrzegają, jak duża jest to szansa dla Małopolski, to nasze działania będą musiały to zmienić. I będzie to dobra zmiana dla Małopolski" - tłumaczył w rozmowie z Radiem Kraków Witold Kozłowski.
Podczas nadzwyczajnej sesji Sejmiku województwa, radni nieoczekiwanie poparli wniosek PiS o odroczenie sesji. Jednak zaraz po głosowaniu dwóch radnych PSL-u miało zastrzeżenia co do działania urządzeń do głosowania. Wobec tych zastrzeżeń prawnicy uznali, że konieczna będzie reasumpcja, czyli powtórka głosowania. Jednak wcześniej przewodnicząca Urszula Nowogórska zamknęła sesję, a radni PiS opuścili salę. Nowogórska próbowała nakłonić PiS do powrotu na salę, ale ci się już nie zgodzili... Nazwisko nowego marszałka Małopolski, który zastąpi na stanowisku Marka Sowę, poznamy prawdopodobnie w poniedziałek 9 listopada. WIĘCEJ
(Sławomir Wrona/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: