Sytuację poprawić ma uruchomienie sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniu w rejonie giełdy samochodowej. Teraz w godzinach przedpołudniowych przejazd jest tam utrudniony, bo w większości ruch tamują piesi, którzy odwiedzają giełdę.
Posłuchaj materiału Marty Jodłowskiej
- Piesi traktują tam przejście jak przedłużenie chodnika. Często rozmawiając przez telefon wchodzą na pasy od razu. To jest niebezpieczne. Oni nie zwracają uwagi na samochody. Jak pieszych jest dużo to nadchodzą następni. Wtedy w tym miejscu tworzą się gigantyczne korki – uważa radny Michał Kądziołka.
Radny Kądziołka wystosował już w tej sprawie interpelację do władz Nowego Sącza. Prezydent miasta uważa, że pomysł może rozwiązać problem i nie wyklucza uruchomienia sygnalizacji świetlnej już w najbliższym czasie.
Sprawa jest ważna, ponieważ kierowcy w korku tracą czas i cierpliwość. "Niektórzy kierowcy zatrzymują się dopiero na pasach. Jakby były światła to by było lepiej. Jest problem z przejściem. Nie ma świateł a kierowcy jeżdżą jak jeżdżą. Jak piraci" - mówią piesi. "Jest wielki problem. Światła powinny być włączone, żeby ludzie nie chodzili jak święte krowy. Jest 5 kilometrów korka, stoimy całą godzinę" - odpowiadają kierowcy.
Tymczasem ul. Węgierska to trasa przelotowa z Nowego Sącza w kierunku Szczawnicy, Nowego Targu czy przejścia granicznego ze Słowacją. W niedziele wiele osób przejeżdża tamtędy, by wybrać się chociażby na wycieczkę w Dolinę Popradu.
(Marta Jodłowska/ko)