Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

W Marcinkowicach koło Nowego Sącza posadzono Dąb Jana Karskiego

To mieszkańcy tej miejscowości pomogli rannemu w 1940 r. Karskiemu i uratowali go przed gestapo. „Gdyby nie było Marcinkowic z jej bohaterskimi właścicielami, nie byłoby przyszłego bohatera II wojny Jana Karskiego. Rola tej miejscowości ze wszech miar zasługuje na wyeksponowanie 75 lat po tamtych wydarzeniach” – podkreślił Waldemar Piasecki, przewodniczący Towarzystwa Jana Karskiego.

W Marcinkowicach koło Nowego Sącza  posadzono Dąb Jana Karskiego
fot: Bartosz Niemiec

posłuchaj uczestników uroczystości

W Marcinkowicach koło Nowego Sącza posadzono Dąb Jana Karskiego 22.11.15 fot: Bartosz Niemiec
%gallery_47575%

Dąb Jana Karskiego posadzili bp Tadeusz Pieronek, rabin krakowski Avi Baumol, a także bratanica Karskiego - Wiesława Kozielewska i Małgorzata Morawska – córka Jana Morawskiego, którego rodzina szczególnie zaopiekowała się Karskim w 1940 r. W ramach obchodów upamiętniających postać słynnego emisariusza Polski Podziemnej oraz przypominających o roli, jaką odegrały Marcinkowice, podczas mszy św. odmówiono modlitwę ekumeniczną w języku polskim i hebrajskim. Później odbyła się projekcja filmu dokumentalnego o Karskim.

Jak przypomniał Piasecki, w czerwcu 1940 r. Karski przemierzał Tatry z misją kurierską, jednak w słowackiej wsi Demjata zatrzymali go żandarmi i przekazali gestapo. Był torturowany w Preszowie. Bał się, że może kogoś wydać i aby tego uniknąć targnął się na swoje życie - podciął sobie żyły obu rąk. Samobójcze próby okazały się nieudane i wkrótce trafił do szpitala w Nowym Sączu. Stąd w nocy z 27 na 28 lipca 1940 r. został uwolniony po brawurowej akcji Podziemia (akcja wspólna Związkiem Walki Zbrojnej ZWZ i Polskiej Partii Socjalistycznej – Wolność, Równość, Niepodległość PPS-WRN, koordynowana przez Zbigniewa Rysia i Stanisława Rosieńskiego) i przewieziony łodzią na druga stronę Dunajca.

Tam Karskiego przejął Jan Morawski, członek podziemnej organizacji Orzeł Biały – Resurectio, współpracującej z ZWZ. Emisariusz trafił do majątku rodziców Morawskiego - Stanisława i Olgi. Rodzina Morawskich ukryła Karskiego w swojej gajówce, gdzie – wraz z gajowym Feliksem Widłem – opiekowano się nim, zmieniano opatrunki.

Gestapo kontynuowało jednak poszukiwania Karskiego w Nowym Sączu i okolicach. „W takich okolicznościach Jan Morawski skontaktował się z synem właścicieli majątku Kąty koło Brzeska Lucjanem Sławikiem, członkiem ZWZ, w celu ewakuacji Jana Karskiego” – opisywał przewodniczący Towarzystwa Jana Karskiego. Karski został przewieziony w kolejne miejsce, gdzie otrzymał pomoc. W sierpniu 1941 r. w Biegonicach koło Nowego Sącza Niemcy - w rewanżu za odbicie Karskiego - rozstrzelali 32 osoby.

Jan Karski (właśc. Jan Romuald Kozielewski) urodził się w 1914 r. w Łodzi. Dwukrotnie przedostał się do warszawskiego getta, a także do obozu przejściowego w Izbicy, z którego Żydzi byli kierowani do obozów zagłady. Na podstawie jego relacji i dokumentów minister spraw zagranicznych Edward Raczyński przedstawił w grudniu 1942 r. aliantom notę "Masowa eksterminacja Żydów w Polsce okupowanej przez Niemców".

Wstrząsającą relację naocznego świadka Karski przekazał amerykańskim i brytyjskim politykom oraz dziennikarzom. Spotkał się m.in. z ministrem spraw zagranicznych rządu brytyjskiego Anthony'm Edenem oraz - w 1943 r. - z prezydentem USA Franklinem Delano Rooseveltem i przedstawicielami amerykańskich organizacji żydowskich.

Jego dramatyczne apele o ratunek dla narodu żydowskiego nie przynosiły jednak rezultatów - większość rozmówców nie dowierzała jego doniesieniom lub je ignorowała. Zachodni przywódcy, a nawet niektórzy liderzy organizacji żydowskich w USA, nie dawali wiary wstrząsającym relacjom o Holokauście. Nie wpłynęły one na politykę państw sprzymierzonych w czasie wojny, opierającą się na założeniu, że jedynym sposobem uratowania Żydów jest pokonanie najpierw nazistowskich Niemiec.

Po wojnie Karski zdecydował się pozostać na emigracji w Stanach Zjednoczonych. Otrzymał wiele prestiżowych wyróżnień. Uhonorowano go m.in. tytułem Sprawiedliwego Wśród Narodów Świata. W 1998 r. izraelski Instytut Pamięci Yad Vashem zgłosił jego kandydaturę do Pokojowej Nagrody Nobla.

Karski zmarł 13 lipca 2000 r. w Waszyngtonie.

(PAP/Joanna Porębska/ko/bp)

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem