Ma zaledwie kilka milimetrów i wszystko wskazuje na to, że to fragment drzewa Chrystusowego. W liczącym X wieków kościele w Tropiu można podziwiać i modlić się do relikwii Krzyża Świętego.
Posłuchaj fragmentu rozmowy Bartosza Niemca z ks. Andrzejem Piórkiem, proboszczem parafii w Tropiu
Posłuchaj co mówi ks. Andrzej Piórko o odnalezieniu drzewa Chrystusowego przez św. Helenę
Pojawienie się tych relikwii w najstarszej świątyni diecezji tarnowskiej są owiane tajemnicą, ale mieszkańcy wierzą, że są prawdziwe. - W każdy piątek wielkiego postu odprawiamy drogę krzyżową idąc od stacji do stacji z tymi relikwiami – mówi ksiądz Andrzej Piórek, proboszcz parafii w Tropiu. - Niestety nie udało mi się natrafić na jakiś ślad, skąd one do nas dotarły. Nie mam na nie certyfikatu. Także kronika parafialna nic na ten temat nie mówi. Parafianie wierzą, ja też wierzę, że jest to cząsteczka drzewa na którym Chrystus został ukrzyżowany. Relikwie są nie tylko wystawione na widok publiczny, ale są także czczone – dodaje ksiądz Piórek.
Krzyż na którym został ukrzyżowany Chrystus odnalazła 14 września 327 roku w Jerozolimie święta Helena. Matka cesarza Konstantyna Wielkiego ustaliła miejsce jego ukrycia dzięki starym mapom. Ówczesny biskup Jerozolimy św. Makary rozesłał cząstki tego drzewa do wszystkich kościołów, których było wówczas niewiele. Największe części przekazano do Konstantynopola, a także papieżowi w Rzymie. Tam dalej dzielono drzewo na mniejsze fragmenty i przekazywano do nowo powstających kościołów. Kościół w Tropiu to najstarsza świątynia w diecezji tarnowskiej. Pochodzi dokładnie z X wieku, a została wybudowany nieopodal pustelni świętych Świerada i Benedykta. Niewykluczone, że wówczas te relikwia trafiały do Tropia.
Fragment Krzyża Świętego w Tropiu jest niewielki. Liczy zaledwie kilka milimetrów. Można go podziwiać i modlić się do niego tuż obok zabytkowego krzyża, który zgodnie z tradycją mieli znaleźć na brzegu Dunajca mieszkańcy wsi na początku XVII wieku po powodzi.
W kościele można też podziwiać wiele innych zabytków – liczące po kilka wieków ołtarze, chrzcielnicę, czy konfesjonały. Są tam także relikwie św. Świerada, św. Kingi, św. Jana Vianneya i błogosławionej Matki Teresy z Kalkuty. Tuż obok kościoła znajduje się droga krzyżowa. Jest też kaplica upamiętniająca miejsce pustelni św. Świerada i Benedykta. Nieopodal znajduje się również źródło, z którego wodę czerpał św. Świerad. Sam kościół jest malowniczo położony nad brzegiem Jeziora Rożnowskiego.
Bartosz Niemiec