To dla nich początek nowego rozdziału w życiu z dala od wojennej zawieruchy. Od poniedziałku Nowy Sącz ma nowych mieszkańców ze wschodniej Ukrainy. To pięcioosobowa rodzina polskiego pochodzenia. Nowy dach nad głową otrzymali dzięki pomocy Fundacji Anny Dymnej - Mimo Wszystko.
Posłuchaj co mówi rodzina Polaków z Ukrainy
Organizacja od kilkunastu miesięcy była w posiadaniu trzypokojowego mieszkania przy ulicy Rokitańczyków, które Fundacji przekazała w spadku sądecka lekarka. Do tej pory stało puste, ale od w poniedziałku to prawdziwy dom dla uchodźców z ogarniętego wojną wschodu Ukrainy. "Jest tu wszystko o czym marzyliśmy, a przede wszystkim jest spokój" - podkreślają Wiktoria i Andrzej Młodniccy.
Wiktoria i Andrzej Młodniccy mają nie tylko polskie korzenia, ale także wykształcenie. Oboje ukończyli studia na Uniwersytecie w Lublinie, gdzie się także poznali. Małżeństwo uciekło ze wschodu Ukrainy wraz trójką dzieci wieku 7, 6 i 3 lat. Maluchy mają już zagwarantowane miejsce w pobliskiej szkole i przedszkolu. Władze miasta zapewniają też, że pomogą małżeństwu znaleźć pracę. "Podjęliśmy w tej sprawie już pierwsze kroki" – podkreśla Jerzy Gwiżdż, zastępca prezydenta Nowego Sącza.
Państwo Młodniccy przyjechali do Polski w styczniu. Na początek zamieszkali w ośrodku Caritas w Rybakach, gdzie szlifowali język, a dzieci chodziły do szkoły.
Bartosz Niemiec/ar/ko