Branża turystyczna notuje lekkie ożywienie po po częściowym zniesieniu obostrzeń związanych z koronawirusem. Na Podhalu i w Beskidzie Sądeckim widać sporo turystów.
Popularnością cieszą się atrakcje jednego dnia. W Krynicy np. rośnie liczba odwiedzających nową platformę widokową. Widać też wyraźny wzrost liczby turystów na szlakach i w łatwo dostępnych schroniskach.
Duże hotele i pensjonaty nadal stoją puste, ale przebojem stały się wolnostojące domki – mówi Daniel Lisak z Krynickiej Organizacji Turystycznej.
Zdaniem Daniela Lisaka wybór takiej formy wypoczynku dowodzi, że niezależnie od zakazów wprowadzonych przez rząd, turyści sami dbają o bezpieczeństwo. W stojącym oddzielnie domku trzeba samemu zadbać o wyżywienie ale w zamian można znacznie ograniczyć kontakt z innymi osobami.
Sławomir Wrona/bp