Sąd Rejonowy w Nowym Sączu nie zgodził się na tymczasowy areszt dla 20-letniego kierowcy BMW, który brał udział w nielegalnym wyścigu ulicami miasta, tuż przed śmiertelnym potrąceniem 50-letniego pieszego. Wobec mężczyzny zastosowano dozór policji oraz zakaz opuszczania kraju.
Sąd uznał, że grożąca 20-latkowi kara jest niższa. Za sam udział w wyścigu grozi do 5 lat więzienia. Dodatkowo podejrzany nie był wcześniej karany sądownie. Sędzia wskazał również, że nie ma obawy matactwa.
Tragedia na pasach w Nowym Sączu. Prokuratura stawia zarzuty także drugiemu kierowcy
21-letni kierowca Volkswagena, który śmiertelnie potrącił pieszego na pasach, od wtorku przebywa już w areszcie, co uniemożliwia obu mężczyznom kontakt i ustalenie wspólnej wersji zdarzeń.
Do śmiertelnego wypadku doszło w niedzielę około godz. 17.30 na ul. Piłsudskiego w Nowym Sączu. 50-latek przechodził przez przejście dla pieszych, prowadząc na smyczy psa. Samochód jadący prawym pasem zatrzymał się, aby przepuścić pieszego.
Lewym pasem jechał 21-letni kierowca Volkswagena, który wyprzedzał zatrzymujący się pojazd i uderzył w pieszego. Siła uderzenia była bardzo duża. Mężczyzna został odrzucony i zginął na miejscu. Pies, którego prowadził, uniknął zderzenia.