Nad ranem w drugi dzień świąt wielkanocnych młodzi mieszkańcy Dobrej zakładają maski i przebierają się w słomiane stroje, by płatać mieszkańcom psikusy. Głównie polewać wodą i obrzucać słomą. W tym roku w okolicach rynku w Dobrej grasowało ponad 20 Śmiguśnych Dziadów a 13 zgłosiło się do konkursu na najlepsze przebranie. Oceniane są wszystkie elementy stroju - mówi Urszula Palka-Ranosz, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Dobrej.
Posłuchaj wypowiedzi
Wszystko zaczyna się w nocy z niedzieli na poniedziałek, kiedy to mężczyźni spotykają się w stodołach i plotą stroje ze słomy, zakładają maski i wyruszają, żeby robić psikusy. O świcie w centrum wsi zaczepiają przechodniów, zatrzymują samochody, oblewają wodą i obrzucają słomą.
Werdykt tegorocznego konkursu zostanie ogłoszony jutro. Tradycja Śmiguśnych Dziadów to nawiązanie do legendy o uciekinierach z niewoli tatarskiej, którzy przed wiekami mieli przybyć w te okolice. Mieszkańcy przyjęli ich i dali im schronienie. Stąd miała się wziąć nazwa wsi Dobra.