Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Prezydent Nowego Sącza tłumaczy, dlaczego urzędnicy robili zdjęcia z ukrycia w spółce Sądeckie Wodociągi

Prezydent Nowego Sącza Ludomir Handzel tłumaczy dziwne zachowanie urzędników ratusza, którzy wykonywali zdjęcia i filmy na terenie spółki Sądeckie Wodociągi. Do sytuacji doszło w środę 19 lutego. Zdaniem prezesa spółki kamery monitoringu zarejestrowały, jak jeden z mężczyzn przez kilka godzin siedział w samochodzie z kamerą, a drugi w kapturze na głowie, chowając się za ogrodzeniem oraz drzewami, robił zdjęcia telefonem komórkowym. Gdy prezes spółki zgłosił sprawę na policję, biuro prasowe sądeckiego ratusza poinformowało, że pracownicy urzędu wykonywali zdjęcia do biuletynu informacyjnego.

Prezydent Nowego Sącza tłumaczy, dlaczego urzędnicy robili zdjęcia z ukrycia w spółce Sądeckie Wodociągi
Fot. pixabay

Ludomir Handzel potwierdza te wyjaśnienia i uważa, że w zachowaniu urzędników nie było nic dziwnego. "Mamy okres zimowy, być może było chłodno. Ja też korzystam z czapki, nawet z kaptura. Z tego co wiem, wykonywali zdjęcia wszystkich naszych spółek i obiektów. Myślę, że jest to prawo właściciela, by interesować się swoim majątkiem" - tłumaczy reporterowi Radia Kraków prezydent Nowego Sącza. 

Czytaj: Dziennikarze i władze Sądeckich Wodociągów szpiegowani podczas corocznej konferencji prasowej?

Sprawę bada policja. Ratusz nie poinformował bowiem zarządu spółki o swoich planach. Zachowanie urzędników wzbudziło natomiast niepokój prezesa, bo w siedzibie Sądeckich Wodociągów znajduje się cały system monitoringu sieci wodnej i kanalizacyjnej, a jego uszkodzenie może zagrozić przerwaniem ciągłości dostaw wody do klientów lub katastrofą ekologiczną.

Od początku kadencji relacje pomiędzy władzami Nowego Sącza a zarządem spółki nie są najlepsze. Według niepotwierdzonych informacji pracownicy ratusza mieli zrobić zdjęcia, jak prezes spółki wsiada do drogiego hybrydowego auta. Miał to być dowód na to, że spółka wydaje krocie na nowe pojazdy, a mieszkańcy muszą słono płacić za wodę i ścieki. Faktycznie spółka w styczniu tego roku zakupiła nowy samochód. Jest to używany pojazd, pięcioletni, wart nieco ponad 50 tysięcy złotych. Wzięty w leasing.  


(Bartosz Niemiec/ek)


Skontaktuj się z Radiem Kraków - czekamy na opinie naszych Słuchaczy


Pod każdym materiałem na naszej stronie dostępny jest przycisk, dzięki któremu możecie Państwo wysyłać maile z opiniami. Wszystkie będą skrupulatnie czytane i nie pozostaną bez reakcji.

Opinie można wysyłać też bezpośrednio na adres opinie@radiokrakow.pl

Zapraszamy również do kontaktu z nami poprzez SMS - 4080, telefonicznie (12 200 33 33 – antena,12 630 60 00 – recepcja), a także na nasz profil na Facebooku  oraz Twitterze.

Zastrzegamy sobie prawo publikacji wybranych opinii.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania