Sześć osób, w tym czworo dzieci przewieziono do szpitala z objawami podtrucia tlenkiem węgla. W jednym z mieszkań w Nowym Sączu czad ulatniał się z niesprawnego piecyka gazowego. Strażaków wezwał właściciel mieszkania, po tym jak w domu uruchomił się czujnik czadu. "To dowód na to, że czujniki czadu ratują zdrowie i życie" - powiedział w rozmowie z Radiem Kraków dyżurny małopolskiej straży pożarnej. Mieszkańcy domu uskarżali się na zawroty głowy i złe samopoczucie. Jak relacjonował strażak, pierwszy pomiar, wykonany po przyjeździe na miejsce wykazał 12ppm, po uruchomieniu piecyka wartość tlenku węgla wzrosła do 90ppm.
RK/ar