Wątpliwości rozwiane - w najbliższym czasie nie ma szans, by do Nowego Sącza wróciła dyspozytornia pogotowia ratunkowego. Wojewoda Małopolski Piotr Ćwik poinformował na Sądecczyźnie, że w tej sprawie nie są już prowadzone żadne rozmowy z Ministerstwem Zdrowia. Zgodnie z ustawą o Państwowym Ratownictwie Medycznym, tworzenie dyspozytorni uzależnione jest od liczby mieszkańców.
– Trzy dyspozytornie mogą przypadać na ponad cztery miliony mieszkańców, tymczasem populacja w naszym województwie jest mniejsza. Nie ma takiej możliwości, by wojewoda mógł coś zrobić. Działamy w oparciu o dwie dyspozytornie, które już się sprawdziły w przypadku tak dużego wydarzenia, jakim były Światowe Dni Młodzieży. Słyszę obawy mieszkańców Sądecczyzny, natomiast w tym momencie nie rozmawiamy o trzeciej dyspozytorni" - podkreślał wojewoda Piotr Ćwik.
W tej chwili w województwie małopolskim są dwie dyspozytornie medyczne: w Krakowie i Tarnowie. Placówka w Nowym Sączu została zlikwidowana przez poprzedni rząd pod koniec 2012 roku. O jej powrót przez lata walczyli sądeccy posłowie PiS.
(Bartosz Niemiec/ew)
Obserwuj autora na Twitterze: