Wtorek, 27 paź 8 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Stary Sącz: pracownicy firmy Kalmar nie otrzymali wypłaty od sierpnia

Za kilka miesięcy pracy nie otrzymali wynagrodzeń. Nie mogą także skorzystać z zasiłku dla osób bezrobotnych. Chcą pracować, ale nie mają gdzie. Pracownicy firmy Kalmar ze Starego Sącza znaleźli się w dramatycznej sytuacji. Wszystko przez problemy finansowe właściciela zakładu produkującego meble. Przedsiębiorca twierdzi, że spowodowała je pandemia i rosyjska inwazja na Ukrainę. Pracownicy są innego zdania i czują się oszukani przez wieloletniego pracodawcę.

Stary Sącz: pracownicy firmy Kalmar nie otrzymali wypłaty od sierpnia
Fot. Damian Radziak

Posłuchaj materiału Bartosza Niemca

Zaległe koszty wynagrodzeń pracowników Kalmaru, tylko za grudzień ubiegłego roku, wynoszą prawie 400 tysięcy złotych. Właściciel firmy zapewnia też, że cały czas szuka nowego inwestora, który uratowałby przedsiębiorstwo.

Problem dotyczy blisko setki pracowników, którzy ostatnią wypłatę otrzymali w sierpniu ubiegłego roku. Początkowo wierzyli w zapewniania właściciela, że problemy finansowe wkrótce się skończą i do 20 grudnia przychodzili do pracy.

Właściciel firmy miał też zapewniać pracowników, że znalazł nowego inwestora. Przedsiębiorcy najprawdopodobniej nie doszli do porozumienia. Z przypuszczeń pracowników wynika, że właściciel Kalmaru chciał, aby inwestor przejął tylko pracowników i dzierżawił od niego halę produkcyjną. Przedsiębiorca z Warszawy miał natomiast liczyć na przejecie całego zakładu.

Właściciel firmy Kalmar Marek Kaleta unika mediów. Wydał jedynie oświadczenie, w którym problemy finansowe tłumaczy m.in. pandemią i wojną w Ukrainie skąd firma importowała surowce.

Pojawiły się problemy z dostępnością, skutkiem czego firma była zmuszona poszukiwać innych dostawców materiałów, którzy sprzedawali po cenach znacznie wyższych, niż przed wybuchem wojny. Jak wszyscy wiemy, trwająca wojna spowodowała również znaczący wzrost kosztów energii do produkcji mebli.

Pracownicy  uważają jednak, że problemy zaczęły się w momencie przeprowadzki firmy z Paszyna do nowej siedziby w Starym Sączu.

W tej chwili sytuacja jest patowa. Produkcja stoi. Pracownicy nie otrzymali zaległych pensji. Nie mogą się też zarejestrować w Urzędzie Pracy i tym samym skorzystać z zasiłku dla bezrobotnych.

Zaległe pensje pracowników powinny zostać wypłacone przez fundusz gwarantowanych świadczeń pracowniczych. Niestety firma wciąż czeka na rozpatrzenie przez sąd tzw. wniosku sanacyjnego.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"