Jak informuje reporterka Radia Kraków, władze Starego Sącza zamierzają użyć wszelkich metod, by wyjaśnić co było przyczyną zanieczyszczenia wody w tamtejszym kąpielisku. Badania wody wykazały obecność bakterii paciorkowca kałowego, który może powodować biegunkę.
Posłuchaj relacji Marty Jodłowskiej
Woda w starosądeckich stawach nadal nie nadaje się do kąpieli. Kolejne badania wody pokazują, że stopień skażenia jest mniejszy, ale bakterie enterokoki wciąż jeszcze w wodzie się znajdują. Tymczasem władze Starego Sącza uważają całą sprawę za zagadkową, a jednocześnie bulwersującą. Do skażenia doszło bowiem tuż przed otwarciem sezonu na stawach.
Jacek Lelek, burmistrz Starego Sącza, zapowiada, że użyje wszelkich metod, by wyjaśnić, co było przyczyną zanieczyszczenia wody. Niewykluczone, że w sprawę zaangażowany zostanie Krzysztof Rutkowski. Burmistrz Lelek zwraca uwagę na to, że w bezpośrednim sąsiedztwie stawów nie ma pól uprawnych, ani kanalizacji, z której nieczystości mogłyby przedostać się do wody.
Władze Starego Sącza zamierzają wzmocnić monitoring. Nad kąpieliskiem zamontowane zostaną dodatkowe kamery. Czy woda jest już zdatna do kąpieli, okaże się najprawdopodobniej w piątek 20 czerwca. Wówczas znane mają być wyniki kolejnych badań.
(Marta Jodłowska/ew)