Newag rozwija rodzinę lokomotyw Dragon. Sądecka firma rozpoczyna budowę Dragona 3, który w odróżnieniu od swoich elektrycznych i hybrydowych poprzedników będzie napędzany wyłącznie silnikiem spalinowym. Lokomotywa ma jeździć przede wszystkim po liniach bez trakcji elektrycznej, ale będzie mogła być wykorzystywana także na zelektryfikowanych trasach, gdy zabraknie zasilania.
Do używanych już pojazdów z napędem elektrycznym i hybrydowym dołączy Dragon 3, napędzany wyłącznie silnikiem spalinowym. Lokomotywę zaprojektowano przede wszystkim z myślą o liniach, które nie są zelektryfikowane.
– Można też założyć okoliczności, w których taki napęd będzie bardzo przydatny na wszystkich szlakach – mówi wiceprezes Newagu Józef Michalik.
Dragon 3 może być pojazdem typu dual use, czyli mieć zastosowanie zarówno w zwykłym transporcie towarowym, jak i w sytuacjach kryzysowych.
Newag szykuje się na podbój niemieckiego rynku. Miliony i ambitne plany
– Ta lokomotywa może służyć do przewozu towarów w czasie spokojnym, ale też w czasie niespokojnym. Mam na myśli sytuację, kiedy nie będzie napięcia w sieci trakcyjnej, ale szlaki pozostaną nienaruszone. Wtedy będzie możliwa eksploatacja na liniach zelektryfikowanych, tyle że bez dostępu do energii elektrycznej. W takiej sytuacji pozostaje lokomotywa spalinowa – mówi Michalik.
Dragon 3 został w całości zaprojektowany przez inżynierów Newagu. Budowa pierwszego egzemplarza dopiero się rozpoczyna, ale lokomotywa ma już nabywcę. Kupiła ją spółka Medex ze Śląska, zajmująca się importem i transportem węgla.