Mimo że sądeccy funkcjonariusze zatrzymali czterech podpalaczy grasujących w dolinie Popradu, to na Sądecczyźnie znów palą się suche trawy. Tylko w ostatnich dniach strażacy interweniowali kilkanaście razy.
- Nie mamy wątpliwości, że były to podpalenia. To podpalenia w celach porządkowych lub dla zabwawy przez młodzież. Przed nami wolne dni. Ostrzegamy, żeby nie wypalać traw, bo jest to niebezpieczne i zabronione – mówi Paweł Motyka, zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.
Ostatnio łąki płonęły m.in. w Wierchomli, Jazowsku, Trzetrzewinie i Żegiestowie.
(Marta Jodłowska/ko)