To nie najlepszy rok dla sądeckich sadowników. Zbiory są znacznie mniejszy niż przed laty, a to skutek m.in. wiosennych przymrozków i letnich gradobić. Z gminy Łącko aż 300 właścicieli gospodarstw zgłosiło straty sięgające co najmniej 70 procent w plonach.
Jak przyznaje Jacek Ząbek, sołtys Maszkowic, właściciel dwuhektarowego sadu, straty były ogromne, bo grad padał 15 minut ale tak intensywnie, że zniszczył wszystkie owoce...
- Sadownicy liczą na pomoc rządu – mówi Jan Dziedzina, wójt gminy Łącko - ten rok nie był łatwy. Gmina zapewniliła komisje, które szacowały szkody, protokoły zostały przesłane do wojewody i teraz trzeba czekać, żeby rząd wsparł sadowników i przekazał im rekompensaty.
Wciąż jednak nie ma odpowiedzi, czy sadownicy otrzymają jakąkolwiek pomoc finansową.
Bartosz Niemiec/bp