Kary dla miejskiej spółki NOVA odbiją się na inwestycjach w Nowym Sączu – alarmują radni Prawa i Sprawiedliwości. Ich zdaniem prezydent Ludomir Handzel powinien jak najszybciej wyciągnąć konsekwencje od zarządu miejskiej spółki. Po raz kolejny wracamy do kontroli Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska na terenie miejskiego wysypiska śmieci w Nowym Sączu. Zdaniem inspektorów, część śmieci była tam składowana nieprawidłowo, co stanowiło ogromne zagrożenie dla środowiska. Wśród odpadów urzędnicy mieli również znaleźć materiały rakotwórcze. Sprawą zajmuje się prokuratura, a kary dla miejskiej spółki rosną.
Posłuchaj materiału Bartosza Niemca
Od początku zarząd spółki NOVA nie zgadzał się z wynikami kontroli. Prezes spółki przekonywał, że była ona prowadzona w sposób nierzetelny i naruszający przepisy prawa. Główny Inspektor Ochrony Środowiska nie przychylił się jednak do tej argumentacji. Sprawą zajmuje się już prokuratura. Radni Prawa i Sprawiedliwości chcą natomiast, by prezydent Nowego Sącza wyciągną konsekwencje od zarządu spółki.
- Jest ona źle zarządzana, czego skutki odczują wszyscy mieszkańcy Nowego Sącza. Jeżeli będziemy musieli zapłacić tak ogromne kary przez to, ze ktoś nie dopełnił obowiązków, zwróćmy uwagę, o ile w Nowym Sączu będzie mniej chodników, naprawionych jezdni i innych inwestycji. Koniec końców za karę nie zapłaci prezes Krawczyk czy prezydent Handzel. Mieszkańcy zapłacą za nieudolność urzędników. Takie praktyki nie powinny być stosowane. Prezydent powinien dużo wcześniej reagować – podkreśla Michał Kądziołka, wiceprzewodniczący rady miasta.
Prezydent Nowego Sącza nie zamierza jednak podejmować decyzji personalnych w spółce Nova. Dziś nie udało się nam z nim skontaktować, ale na łamach lokalnych mediów Ludomir Handzel utrzymał stanowisko, które kilka dni temu zaprezentował na antenie Radia Kraków. "Nie było żadnego składowania odpadów niebezpiecznych. Szuka się na siłę tematów, które mogą uderzyć w miasto, mieszkańców. Te tematy są inicjowane polityczne. To standardowe postępowanie w ostatnim okresie w stosunku do prezydenta miasta Nowego Sącza. Jesteśmy sekowani" - twierdzi.
Wszystko więc wskazuje na to, że sprawa będzie miała swój finał w sądzie. Radni PiS domagają się również od prezydenta rzetelnej informacji o funkcjonowaniu spółki Nova. Każda próba podjęcia debaty na ten temat w tym roku kończyła się fiaskiem. Natomiast zarząd spółki unika odpowiedzi na stawiane przez radnych pytania wydając jedynie oświadczenia.