Turyści już nie zrobią sobie pamiątkowego zdjęcia z sikającym rycerzykiem przy Baszcie Kowalskiej w Nowym Sączu. W piątek w nocy rzeźba została zdemontowana. Władze miasta przeniosły ją na parking przy ulicy Młyńskiej, tuż obok domu byłego prezydenta Jerzego Gwiżdża. To on był pomysłodawcą rzeźby.
Posłuchaj materiału Bartosza Niemca
Zdaniem Ryszarda Wasiluka, komendanta Straży Miejskiej w Nowym Sączu zmiana lokalizacji była konieczna. Jak twierdzi, strażnicy nie byli w stanie tu cytat „zapewniać bezpieczeństwa” rzeźbie pod Basztą Kowalską.
Radny z prezydenckiego klubu Kolacja Nowosądecka Leszek Gieniec wprost mówi, że skwer przy Baszcie Kowalskiej to zbyt poważnie miejsce dla rzeźby sikającego rycerzyka. Dodaje, że zmianę lokalizacji rzeźby, należy odbierać jako ukłon w stronę byłego prezydenta miasta.
To ukłon w stronę pomysłodawcy, że ten pomnik znajduje się w miejscu publicznym, uporządkowanym, tuż za jego płotem. To forma prezentu, czy takiego miejsca, że nawet gdyby sam chciał może sobie wyjść na spacer i zobaczyć dzieło, którego był pomysłodawcą i które ufundował. Niech on nie stoi koło zamku, bo nie jest to godne miejsce dla tego typu pomnika, tylko bardziej taki parking nowoczesny, publiczny, który dzisiaj otwieramy, jest takim miejscem. Zwłaszcza że jest skwerek malutki, który służy wypoczynkowi i rekreacji- mówi Leszek Gieniec radny Koalicji Nowosądeckiej.
%gallery_3205933%
Jerzy Gwiżdż odbiera to jako czystą złośliwość obecnych władz miasta, wymierzoną w jego osobę i uważa, że debata publiczna w Nowym Sączu sięgnęła dna.