Będzie nim opóźniony w czasie, ale dotkliwy wzrost cen wszystkich produktów oferowanych w sklepach. Zdaniem sądeckich sadowników i producentów warzyw, w najbliższych miesiącach żywność zdrożeje o co najmniej kilkanaście procent. Dlaczego wszystko drożeje i jak długo ten trend się utrzyma?
posłuchaj materiału Sławomira Wrony
Jest to tylko cena prądu a drożały i nadal drożeją także inne nośniki energii, jak gaz, węgiel, paliwo, transport i koszt pracy, bo pensje rosną. Wszystko drożeje - mówi Golonka.
I dlatego producenci wszystkich drób, także żywności, by zachować opłacalność produkcji będą te koszty doliczać do cen wytwarzanych produktów. Zdaniem Jana Golonki, jeśli chodzi o ceny owoców, warzyw i w ogóle żywności, to tylko w tym roku podwyżka sięgnie kilkunastu procent.
Taki trend zostanie z nami na długo - ocenia ekonomista i wykładowca akademicki Marek Zuber. Jest to związane nie tylko z obecną sytuacją na rynkach. W przypadku prądu Polska ma do odrobienie wiele zaległości jeśli chodzi o modernizacje sieci energetycznych i rozwój nowych źródeł. Koszty sięgają tu miliardów złotych. Te rosnące ceny energii, gazu, będziemy obserwować w następnych latach i to będzie podnosić inflację.
W wielu komentarzach jako element łagodzący wymieniany jest utrzymujący się w Polsce nadal wzrost płac. Jednak zdaniem Marka Zubera także za tym kryje się poważne ryzyko, które nazywa się spiralą inflacyjną - czyli rosnące ceny napędzają wzrost pensji. Spirala inflacyjna prowadzi do przegrzania gospodarki i kryzysu.
Wielu ekonomistów i doradców unika dziś odpowiedzi na pytanie co w takiej sytuacji jest właściwym zachowaniem i jak uchronić się przed skutkami tych niepokojących procesów. Większość odpowiedzi sprowadza się do prostej rady, by rozsądnie gospodarować każdym dobrem, jakie posiadamy.