Właśnie ruszyła budowa nowego domu. Poprzedni stracili w eksplozji gazu. Nowy dom powstaje w tym samym miejscu, w którym stał poprzedni drewniany budynek. Przypomnijmy, mieszkała w nim trzyosobowa rodzina państwa Florków. Pod koniec stycznia w wyniku wybuchu gazu i pożaru wszystko zostało zniszczone. Tydzień po tragedii na skutek odniesionych obrażeń zmarła żona właściciela.
Posłuchaj materiału Marty Jodłowskiej
Dziś na pogorzelisku są już ławice pod nowy dom. Wykonywane jest też odwodnienie, a już niebawem ruszy budowa murów. Andrzej Florek, który w eksplozji gazu stracił żonę i dorobek całego życia na plac budowy przychodzi codziennie. Do tej pory na wspomnienie tamtych wydarzeń trudno mu powstrzymać łzy, dziś mieszają się one ze łzami radości, bo powstaje jego własny dom. "Zawsze tu był ciepły kąt. Może pomału uda się to wybudować" - podkreśla Andrzej Florek.
W pomoc pogorzelcom zaangażowało się bardzo wiele osób, nie tylko lokalne firmy, ale także mieszkańcy Starej Wsi i okolic. Rodzinie wciąż można pomóc. Najbardziej potrzebne są pieniądze. Można je wpłacać na specjalnie uruchomione konto – numer dostępny jest na stronie internetowej urzędu gminy w Limanowej.
(Marta Jodłowska/ko)