Tradycyjnie w kwietniu wszystkie wagoniki i liny przeszły przegląd techniczny. - Urządzenia są sprawne i Jaworzynę Krynicką znów dostępna jest dla każdego, nie tylko wprawionych wędrowców – zaprasza Tomasz Pasieka, manager stacji Jaworzyna Krynicka.
Warto, bo widoki są naprawdę przepiękne, przy tej pogodzie widać całe pasmo Beskidu Sądeckiego i Tatry Słowackie. A jeżeli pogoda jest naprawdę dobra i przejrzystość jest duża, można nawet dostrzeć Tarnicę w Bieszczadach - zachęca Tomasz Pasieka.
Jaworzyna Krynicka to jeden z najwyższych szczytów Beskidu Sądeckiego, liczący 1114 metrów nad poziomem morza.
Bartosz Niemiec/jgk