- W Polsce nie czujemy się zakładnikami – powiedzieli reporterce Radia Kraków pielgrzymi z RPA, którzy po spotkaniu z papieżem Franciszkiem przedłużyli swój pobyt na Ziemi Limanowskiej. W ich kraju od 3 lat rządzą rebelianci. Uzbrojeni buntownicy kontrolują niemal połowę kraju.
- Przyjeżdżamy z kraju, w którym trwa rebelia. Ludzie giną w różnych częściach kraju. Jak przyjechaliśmy do Polski to wszędzie byli żołnierze i policja. Było bezpiecznie. W Polsce możemy chodzić w nocy i zwiedzać. U nas po zachodzie słońca zawsze ktoś może nas zaatakować - mówią pielgrzymi z RPA.
W Pisarzowej koło Limanowej wypoczywa kilkunastu pielgrzymów z RPA. Będą tu do niedzieli. Jeden z nich podczas uroczystości w Brzegach otrzymał od Papieża Iskrę Miłosierdzia, którą zawiezie do swojego kraju.
(Marta Tyka/ko)