Mieszkańcy małego os. Dąbrówka w Nowym Sączu boją się, że osuwisko odetnie ich od świata. Ziemia przy ul. Zalesie ciągle się osuwa i niszczy drogę. Na nic zdają się jej remonty, bo asfalt ciągle pęka. Problem mogłaby rozwiązać stabilizacja osuwiska, na którą potrzeba 2,5 mln zł. Miasta nie stać na taki wydatek.
Jak dowiedziała się reporterka Radia Kraków miasto starało się o dostację w Urzędzie Wojewódzkim na stabilizację osuwiska. Wniosek został jednak odrzucony, bo osuwisko nie zagrażało bezpośrednio domom.
W pierwszej kolejności pozyskiwane są pieniądze na te osuwiska, które bezpośrednio zagrażają mieniu, infrastrukturze towarzyszącej. W tym wypadku tak nie jest. Urząd Miasta aplikował o śordki finansowe do Urzędu Wojewódzkiego, było to w roku 2014, ale bez skutku - wyjaśnia Michał Kądziołka - przewodniczący osiedla Dąbrówka w Nowym Sączu.
Tymczasem rzecznik wojewody małopolskiego twierdzi, że żaden wniosek w tej sprawie nie wpłynął do urzędu. Potwierdził, że sądecki magistrat może się starać o promesę na stabilizację osuwiska.
Tylko w tym roku na likwidację szkód wynikających z osuwisk w całej Małopolsce urząd wydał prawie 21 mln zł.
Marta Tyka/bp