Widmo wypłaty odszkodowań za zwolnienie byłej kadry kierowniczej Urzędu Miasta Nowego Sącza zawisło nad sądeckim magistratem. Osiem osób złożyło bowiem pozwy do Sądu Pracy.
Dyrektorzy kilku wydziałów oraz jednostek podległych urzędowi miasta zostali zwolnieni dzień po zaprzysiężeniu Ludomira Handzla na stanowisku prezydenta Nowego Sącza. Część urzędników miała usłyszeć, że decyzja zapadła po przeprowadzeniu audytu w prowadzonych przez nich jednostkach. Jak jednak twierdzą zwolnione osoby, nie miały nawet przyjemności porozmawiać z nowym prezydentem, a na wypowiedzeniach znalazł się jeden powód – brak zaufania.
- Złożonym pozwom nadaliśmy już bieg procesowy. Jedna osoba domaga się przywrócenia do pracy, sześć żąda otrzymania odszkodowań i jeden pracownik oczekuje przywrócenia do pracy lub otrzymania odszkodowania – potwierdza w rozmowie z Radiem Kraków Dominik Skoczeń, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.
Pierwsza rozprawa dotycząca przywrócenia pracownika na poprzednie stanowisko odbędzie się 12 lutego. Terminy kolejnych rozpraw wkrótce zostaną wyznaczone. Jeśli sąd stwierdzi, że urzędnicy zostali zwolnieni niezgodnie z prawem, miasto będzie musiało wypłacić im spore odszkodowania.
(Bartosz Niemiec/ew)