Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Opóźnienie przy budowie stadionu Sandecji Nowy Sącz sięga już blisko dwóch miesięcy

Opóźnienie przy budowie stadionu Sandecji Nowy Sącz sięga już blisko dwóch miesięcy – przyznał w lokalnych mediach wiceprezydent Nowego Sącza Artur Bochenek. Zapewnił jednak, że wykonawca podtrzymuje termin oddania obiektu na koniec czerwca przyszytego roku.

Opóźnienie przy budowie stadionu Sandecji Nowy Sącz sięga już blisko dwóch miesięcy
Stadion w przebudowie. Fot. Damian Radziak

Samorządowiec wyjaśniał również, że wyburzenia, jakie miały miejsce przy budowanym obiekcie w październiku i listopadzie, związane były z błędną lokalizacją klatek schodowych.

Koszt inwestycji to blisko 80 milionów złotych. Pieniądze na ten cel pochodzą z zaciągniętego przez miasto kredytu.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania