Nowy Sącz nie mówi kategorycznie „nie”, ale wszystko wskazuje na to, że nie wprowadzi darmowej komunikacji miejskiej w czasie smogu. Jak tłumaczy prezes sądeckiego MPK Andrzej Górski, takie rozwiązania mogą być korzystne dla Krakowa czy Warszawy, ale już niekoniecznie dla Nowego Sącza. Miasto ma bowiem inne ukształtowanie terenu niż duże aglomeracje, ponadto główny ciężar niskiej emisji spoczywa tu na domowych paleniskach.
- Analizując dane i czytając poziomy emisji faktem jest, że transport drogowy za to odpowiada, ale to 1/3 problemu. Na transporcie osobym spoczywa jeszcze mniejsza część. Główny problem to są paleniska - mówi prezes sądeckiego MPK.
Zdaniem Andrzeja Górskiego ciągle brakuje danych, które jednoznacznie potwierdzałyby, że darmowa komunikacja miejska ma realny wpływ na poprawę jakości powietrza. Gdyby takie dane istniały, wówczas można by rozważać wprowadzenie takiego rozwiązania w Nowym Sączu.
(Marta Tyka/ko)