Niepewny los przychodni rehabilitacyjnej przy ul. Kazimierza Wielkiego w Nowym Sączu. Szpital, do którego należy placówka nie dostał na nią kontraktu. Ponad 1300 pacjentów oczekujących tam na zabiegi ma być przepisanych do innych przychodni.
"Nie wiadomo też co stanie się z pracownikami, choć powinny zostać z nimi rozwiązane umowy. Nie zamykamy przychodni, pacjentów chcemy rozlokować gdzie indziej" – przyznaje Artur Puszko, dyrektor szpitala w Nowym Sączu.
Narodowy Fundusz Zdrowia rozpisał właśnie kolejny dodatkowy konkurs. Dyrekcja szpitala ma nadzieję, że tym razem przychodnia dostanie pieniądze i będzie mogła działać nadal. Jeżeli kontrakt będzie, to placówka normalnie zacznie działać od 1 listopada.
W sumie w przychodni pracuje ok. 25 osób. Jak dodaje Artur Puszko pacjenci, którzy rozpoczęli już zabiegi będą je kontynuować w przychodni. A rehabilitacja przy ul. Kazimierza Wielkiego w Nowym Sączu działa od blisko 40 lat.
(Marta Jodłowska/ew)