Miała być kołem zamachowym Miasteczka Galicyjskiego, a stała się kością niezgody. Karczma, wzorowana na XVIII-wiecznym żydowskim zajeździe z Orawki, nie ma już gospodyni - dowiedziało się Radio Kraków.
Katarzyna Sułkowska zrezygnowała z dzierżawy obiektu , bo jak tłumaczy Radiu Kraków, nie była w stanie zarobić na wygórowany czynsz w miejscu, które poza sezonem letnim przypomina… wymarłe miasteczko. Te kłopoty miały się już pojawić tuż po pierwszym sezonie funkcjonowania atrakcji turystycznej w 2011 roku. - We wrześniu Muzeum Okręgowe przystopowało z organizacją imprez , a do oddalonego od centrum miejsca nie zaglądali już sądeczanie – przyznaje Katarzyna Sułkowska.
[Posłuchaj: Majówka z Radiem Kraków w Wysowej Zdrój!