Uszkodzony przystanek i tory na długości około 200 metrów. To wstępne ustalenia zniszczeń, jakie wyrządziło nocne wykolejenie pociągu towarowego w Nowym Sączu przez co wstrzymano dziś kursy szynobusu pomiędzy centrum miasta, a osiedlem Helena.
posłuchaj Damiana Ziemby
Skład jechał z centrum Nowego Sącza do kamieniołomu w Klęczanach. Jeden z wagonów wypadł z torów, na szczęście nie przewrócił się. Są to jednak potężne wagony przystosowane do transportu nawet 60 tonowych ładunków. Cały skład wciąż stoi na torach, nie jest możliwe jego przetoczenie.
Jak wyjaśnia Damian Ziemba, zastępca dyrektora zakładu Linii Kolejowych PLK w Nowym Saczu, po ustawieniu wagonu na szynach, skład będzie mógł odjechać do kamieniołomu. Kolejarze mają nadzieję, że prace związane z naprawą podkładów i szyn uda się wykonać do poniedziałku.
Na miejscu są pracownicy zakładu Polskich Linii Kolejowych z Nowego Sącza, Ratownictwa Kolejowego oraz Urzędu Transportu Kolejowego. Wypadek wstrzymał kursy szynobusu pomiędzy centrum miasta, a osiedlem Helena. MPK uruchomiło komunikację zastępczą i na przystanki kolejowe podstawiono autobusy. Kursy odbywają się w tych samych godzinach, co planowe kursy szynobusu.
Bartosz Niemiec/bp