Psią akcję wymyśliła Anna Kowalczyk. Właścicielka psa rasy husky, kilkakrotnie chcąc wybrać się na kawę z przyjaciółmi, nie została wpuszczona do restauracji z psem. Dlatego postanowiła promować te lokale, które są otwarte na czworonogi.
Posłuchaj materiału Bartosza Niemca
- Decyzja należy do właściciela. Przepisy sanepidu tego nie zabraniają. Można wejść z psem, ale zasady ustala właściciel miejsca, na przykład musi być kaganiec. Musimy dodatkowo panować nad własnym pupilem – podkreśla Anna Kowalczyk. "Mi by pies w kawiarni nie przeszkadzał. Niech tylko siedzi obok właściciela i nie goni po restauracji. Wtedy by nie przeszkadzał" - mówią sądeczanie.
Jak twierdzą właściciele psów z Nowego Sącza, taka mapa będzie ułatwieniem dla sądeczan, a także turystów, którzy spędzają urlop ze swoimi pupilami. "W wielu krajach europejskich nikogo nie dziwi widok psa w kawiarni, czy restauracji. Mamy nadzieję, że w Nowym Sączu będzie tak samo" – mówi Agnieszka Magiera, właścicielka dwóch buldogów francuskich.
Do akcji już dołączyło kilka restauracji, kawiarni, hoteli, a także Miasteczko Galicyjskie w Nowym Sączu. Pomysłem zainteresowane są również lokale z Piwnicznej i Muszyny. Wszystkie placówki wkrótce otrzymają specjalne naklejki - miejsce przyjazne czworonogom, a także oznaczone zostaną na mapie turystycznej.
(Bartosz Niemiec/ko)