Ziemia dosłownie drżała pod kopytami, a wzdłuż trasy w Beskidzie Niskim ustawił się gęsty tłum widzów. W Regietowie odbył się tradycyjny redyk koni huculskich. To widowiskowy spęd stada z pastwisk w Regietowie Wyżnym do stadniny w Regietowie Niżnym.
Koński redyk w Regietowie. Ponad sto hucułów wraca z pastwisk
Jesienny powrót koni huculskich do stadniny w Regietowie to wydarzenie, które co roku przyciąga miłośników zwierząt, fotografów i turystów. Ponad sto klaczy i źrebiąt, prowadzonych przez jeźdźców, przemierzy beskidzkie przestrzenie, kończąc sezon wypasu.
Raz do roku jesienią Regietów ma swoje małe Yellowstone
– tak organizatorzy zapowiadają tegoroczny spęd.
To nie tylko widowisko, ale także element tradycyjnego rytmu hodowli koni w Karpatach.
Z górskich hal zbiegło w tym roku stado liczące około 140 koni. W tabunie znajdowały się wyłącznie klacze, w tym blisko 50 tegorocznych źrebiąt. Przez całe lato zwierzęta przebywały na pastwiskach o łącznej powierzchni 140 hektarów. Dla matek i ich potomstwa był to swoisty „urlop macierzyński” i szkoła życia – w trudnym, górzystym terenie źrebięta uczyły się bezpiecznego poruszania, dyscypliny w stadzie i oswajały z obecnością człowieka.
O godzinie 15.00 na pastwiskach nad stadniną odbędzie się tradycyjny bieg św. Huberta, czyli jeździecka gonitwa za lisem, organizowana na zakończenie sezonu.
Konie huculskie. Niewielkie, ale wyjątkowo wytrzymałe
Hucuły to jedna z najstarszych rodzimych ras koni w Polsce. Wywodzą się z Karpat Wschodnich, przede wszystkim z Huculszczyzny.
Są niewielkie, krępe i niezwykle odporne. Dzięki mocnej budowie i wytrzymałości doskonale radzą sobie w trudnym, górskim terenie.
Przez wieki wykorzystywano je do transportu i prac gospodarskich w górach. Dziś służą między innymi w turystyce konnej, rekreacji i hipoterapii.
Rasa jest objęta programami ochrony zasobów genetycznych.
Stadnina w Regietowie. Największa hodowla hucułów na świecie
Stadnina Koni Huculskich „Gładyszów” w Regietowie, położona około 40 kilometrów od Krynicy-Zdroju, jest największym ośrodkiem hodowli koni huculskich na świecie.
Jesienny spęd to ważny element sezonowego rytmu hodowli, ale również okazja do podtrzymywania tradycji związanych z karpackim krajobrazem.
Koński redyk nawiązuje do wielowiekowego zwyczaju sprowadzania zwierząt z górskich pastwisk przed zimą.
W październiku przez region przeszedł również wielki redyk ponad tysiąca owiec, które wyruszyły z Czarnego w Beskidzie Niskim w kierunku Nowego Targu.
Oba wydarzenia przypominają o pasterskim dziedzictwie regionu i tradycjach, które wciąż pozostają żywą częścią lokalnej kultury.