Handlarze i klienci szerokim łukiem omijają wybudowane za blisko 5 milionów złotych limanowskie targowisko. Budynek został niedawno otwarty z ponad dwuletnim opóźnieniem. Dla lokalnych kupców przygotowano 32 boksy, a także wyznaczono ponad 40 miejsc do handlowania pod wiatą. Tymczasem dopiero dwa stoiska zostały wynajęte.
Władze Limanowej jednak się tym nie martwią. "Jeśli nie będzie zainteresowania najmem lokali, targowisko przebudujemy. My tak wybudowaliśmy ten plac, że jakby wygasło zainteresowanie handlem to na płycie możemy wybudować dwukondygnacyjny budynek i w ten sposób to wykorzystać – mówi burmistrz Władysław Bieda.
Władze Limanowej dają sobie jednak jeszcze czas na znalezienie najemców. Ogłoszony został kolejny przetarg, którego rozstrzygnięcie planowane jest na 8 października.
fot: Bartosz Niemiec
(Bartosz Niemiec/ko)