Przez lata zdobiły rynek, ale musiały zostać ścięte ze względów bezpieczeństwa. W centrum Limanowej nie ma już świerków. Z ostatnich badań leśników wynikało, że część drzew była uschnięta. Istniało w związku z tym zagrożenie, że przy silnym wietrze świerki się złamią.
Posłuchaj co mówią mieszkańcy Limanowej
Do takich sytuacji dochodziło już w przeszłości. W miejsce wyciętych drzew wkrótce pojawią się nowe o wysokości około 3 metrów. Wielu mieszkańców nie może jednak pogodzić z nowym krajobrazem limanowskiego rynku. "Nawet nie będzie gdzie usiąść w cieniu. Szkoda. Zrobiło się przestrzennie, ale mam nadzieję, że nowe drzewa zostaną zasadzone. Jestem zwolennikiem zieleni, sam mam w ogrodzie kilkadziesiąt drzew. Powinno być więcej zieleni a nie betonu" - mówią mieszkańcy Limanowej.
Przeczytaj: Raport NIK na temat wycinki drzew w polskich miastach
Wycięcie starych świerków, to jednak dopiero początek zmian jakie szykują się w centrum Limanowej. Władze miasta, które leży w samym sercu Beskidu Wsypowego, chcą odświeżyć rynek. Ogłoszono już konkurs na przygotowanie koncepcji projektowej. W sumie ma powstać kilka wariantów remontu i najlepszy zostanie wybrany w drodze konsultacji społecznych. Władysław Bieda, burmistrz Limanowej zapowiada, że rewitalizacja nie będzie polegała tylko na wymianie betonowych płyt. "Chcemy podejść tak, żeby poszczególne zadania mogły poprawić funkcjonalność miasta. Chcemy, żeby rewitalizacja przebiegała wielokierunkowo i rozwiązywała niektóre problemy" - dodaje Bieda.
Niewykluczone, że pierwsze konkretne propozycje związane z rewitalizacją centrum Limanowej poznamy jeszcze w tym roku.
(Bartosz Niemiec/ko)